Magiczny realizm Nederveena.

Pierwszy raz zobaczyłam jego prace przypadkiem w jakimś wnętrzarskim programie. Utkwił mi w głowie obraz morza, nierealnego, magicznego…Nie zapamiętałam nazwiska, tylko to, że jest synem florystki i marynarza. Hmm niewiele, ale od czego jest internet 🙂 I tak oto po kilkudziesięciu minutach przekopywania stron w internecie, znalazłam! Nazywa się Steven Nederveen, jest kanadyjskim artystą łączącym techniki: fotografię z malarstwem.Sam o sobie mówi, że skupia się na ulotnych i przemijających cechach natury, tworzy magiczny realizm, podobnie do XIX wiecznych romantyków.

Dużo można by było mówić, ale po co… Zapraszam w podróż po niezwykłym świecie Nederveena:

12403.png12361.png12368.pngeabr2oa8zoe8z5tsm3bormzbdpgbiuszbowg3ox9gimh1vdfbjsgtssfjsjqnreja7pbcjmvvx7jgxix

Więcej na:

http://nederveen.ca/

https://www.facebook.com/pages/Steven-Nederveen-artist/263789310354216?fref=ts

Z.

Reklamy

Zimowo. Szaro.

Szarości i cienie, słońce zza drzewa. Tarcza słońca uchwycona przez gałązki drzewa wydała mi się bardzo interesująca – drzewo jakby chciało zatrzymać je na dłużej… a może jednak słońce znalazło sobie przytulne miejsce ?

drzewo w słońcu opis
Kładki już nie ma.
A szkoda…bardzo często była przystankiem, często celem wypraw.

Zostało wspomnienie i zdjęcie 🙂

ławka opis
S.

Spacer po warszawskiej Pradze…

Nie mogę powiedzieć o sobie fotograf, z trudem przychodzi mi określenie fotograf-amator… Po prostu sprawia radość kiedy uda mi się uchwycić chwilę, spojrzenie które się nie powtórzy. Aparat jest urządzeniem za pomocą którego uwieczniam to czego za chwilę może już nie być…staram się przypomnieć, ocalić to co było kiedyś. Niezmiernie mi miło podzielić się tym co widzę przez obiektyw.

spacer po warszawskiej Pradze…
Podrapane mury, krzywe chodniki, zaniedbane bramy tętnią wspomnieniem swojej świetności. Przechadzając się wyobrażałam sobie nienaganne uliczki, pełne życia, cieszące oko swoją doskonałością, kolorem, formą. 001

Jeden z moich ulubionych elementów…krasnale w bramach, niezmienny – mój jest na straży od 115 lat…(jeśli nie mylę 5 z 9 – 1898 czy 1858?) 002003

CUD na lewo…podążając za znakiem znajduje swój miały cud… jak przez dziurę od klucza… 004 005TĘCZA

Sylwia