Sposób na szarobury listopad…?

Za mało światła, prawda? Kiedy widzę pierwsze spadające liście już zaczynam tęsknic za latem – dniami zalanymi słońcem…

Potrzeba 250 metrów żółtej taśmy, 3 ananasy, pomalowane artykuły dekoracyjne, 2 krzesła, stół ogrodowy i … lampę oczywiście, by usiąść w słonecznym miejscu..

Wymienione wyżej materiały wystarczyły teamowi (fos) by zalać ciepłym światłem wejście do wegańskiej restauracji Rayen w Madrycie.

(fos) to też nazwa instalacji – oznaczająca światło w tłumaczeniu z języka greckiego i roztapiać, topnieć z języka katalońskiego – nazwa, która w pełni oddaje zamysł twórców.

Lampa umieszczona nad wejściem do restauracji wyznacza drogę światła – taśmy, która porywa zarówno powierzchnie poziome i pionowe. Sztucznym światłem zalały się też wszystkie elementy, które znalazły się w zasięgu strugi światła – stolik, krzesło, obraz a nawet chodnik i pachołek przed restauracją…
Położona na ulicy Lope de Vega w Madrycie, elewacja Rayen została oświetlona przez cztery dni i noce ( 19-22 września 2013 r.)

Gra perspektyw i zatopionych w iluminacji elementów, zatrzymuje uwagę niejednego przechodnia 🙂 001 002 003 004 005 006 007 008

009(fos) – multidyscyplinarny zespół projektantów wnętrz i architektów, grafików z Madrytu i Barcelony – Eleni Karpatsi, Susana Piquer i Julio Calvo; https://www.facebook.com/somosfos; Sylwia.

Reklamy